Atom String Quartet – zespół, który od lat przesuwa granice możliwości klasycznego instrumentarium – tym razem rzuca wyzwanie fundamentom funku, udowadniając, że groove nie potrzebuje prądu, by porywać do tańca.
Kwartet zabiera słuchaczy w podróż do wyjątkowej epoki polskiej muzyki lat 70. i 80. Dekad, w których jazz spotykał się z funkiem i brzmieniem nowych, często elektrycznych instrumentów w niepowtarzalnej atmosferze kraju zza żelaznej kurtyny, stojącego u progu wielkich przemian społecznych i politycznych. To płyta dla słuchaczy szukających jazzowej finezji, nasyconej energią. Bez użycia looperów, efektów czy elektroniki, muzycy przełożyli pulsujący język funku bezpośrednio na cztery drewniane pudła rezonansowe. Partie wiolonczeli w mistrzowski sposób imitują ekspresyjny bas, a technika „chops” (cięte uderzenia smyczka) zastępuje perkusję i gitarę rytmiczną. To czysta, akustyczna wirtuozeria, która brzmi jak kompletny zespół funkowy. Kwartet sięga po kompozycje gigantów polskiego jazzu jak: Zbigniew Seifert, Krzesimir Dębski, Zbigniew Namysłowski, Michał Urbaniak, Władysław Sendecki, Andrzej Zaucha czy Novi Singers, ale również po przebojowe „Bez ograniczeń energii” Sławomira Łosowskiego i Kombi (pamiętny sygnał programu dla dzieci „5-10-15”), a także dość nieoczywiste, choć w wersji ASQ po prostu funkowe, „Ale wkoło jest wesoło” Perfectu.
Choć nie wszystkie utwory mieszczą się w dosłownym rozumieniu funku, łączy je wspólny puls, energia, groove oraz charakterystyczne brzmienie tamtych lat. W nowym materiale zespół odnalazł przestrzeń do własnych, smyczkowych reinterpretacji, wydobywając kolor, rytm i swobodę epoki w języku współczesnego kwartetu. Choć repertuar pochodzi z różnych biegunów stylistycznych, spaja go wspólny mianownik: groove, energia i charakterystyczny „polski” sznyt tamtych lat.
"Atom Goes Funky" to idealna propozycja dla playlist typu Jazz Fusion, Modern Classical, Crossover Jazz oraz dla fanów Polish Groove. To materiał, który zaciera granice między melomanami słuchającymi muzyki klasycznej a fanami jazzu i rocka. „Polish Jazz” i polski funk mają się doskonale – tutaj i teraz, w interpretacji, która definiuje kwartet smyczkowy i jazz na nowo.

