Piotr Anderszewski, powraca do Polski z wyjątkowym programem poświęconym późnym dziełom Johannesa Brahmsa. Okazją do spotkań z polską publicznością jest premiera najnowszego albumu artysty pt. Brahms: Late Piano Works, wydanego nakładem wytwórni Warner Classics.
Na nowej płycie Anderszewski zarejestrował 12 wybranych miniatur z ostatnich lat życia Brahmsa (op. 116–119). Artysta, znany z niezwykłej dbałości o detale, interpretuje te utwory nie tylko jako techniczne arcydzieła, ale przede wszystkim jako intymny, bolesny testament kompozytora. „To świadectwo życia, w którym – mimo sukcesów i uznania – coś fundamentalnego się nie powiodło” – mówi pianista, nawiązując do słynnego motta Brahmsa: Frei aber einsam (Wolny, ale samotny). Brytyjska i światowa krytyka (m.in. „The Guardian”) okrzyknęła tę interpretację wydarzeniem wyjątkowym, podkreślając rzadką zdolność artysty do „krystalizacji całego świata ekspresji w mikrokosmosie”.
„Piotr Anderszewski to jeden z czołowych pianistów naszych czasów” – pisał „The Guardian” w 2024 roku po recitalu w londyńskim Barbican. W programie tamtego wieczoru znalazło się sześć z dwunastu utworów zawartych na albumieBrahms: Late Piano Works 10 intermezzów, capriccio oraz rapsodia. „Nawet jak na drobiazgowe standardy Anderszewskiego, był to wyjątkowy wieczór” – kontynuował dziennikarz „The Guardian”. „Miniatury ułożyły się w świetlistą sekwencję… Anderszewski potraktował każde intermezzo jak klejnot – bez ani jednej zbędnej nuty czy niedoskonałości w zbalansowaniu akordów”.
Brahms, który zmarł w 1897 roku w wieku 63 lat, napisał utwory zawarte na tym albumie w latach 1892 i 1893. W komentarzu do wydania Anderszewski zauważa, że są one „niczym ostatnia wola i testament”, a następnie pyta: „Lecz jakie przesłanie kryją w sobie dzieła tak skrytego człowieka?”. Muzyka ta ma często charakter refleksyjny lub elegijny; sam Brahms opisywał trzy intermezza z op. 117 (z których dwa znalazły się na płycie) jako „kołysanki moich boleści”.
W wywiadzie dla Musica Viva Australia we wrześniu 2025 roku, Anderszewski – z właściwą sobie refleksyjnością i szczerością – mówił: „To ostatnie rzeczy, jakie napisał na fortepian – rodzaj pożegnania… Myślenie w ten sposób jest może okrutne, ale i bardzo smutne – to pewnego rodzaju świadectwo niespełnionego życia. Był człowiekiem uznanym, szanowanym, wiódł komfortowe życie, nie musiał walczyć o przetrwanie, miał dobrych przyjaciół – był genialnym kompozytorem – a jednak coś się nie powiodło. Nie wiem… to właśnie czuję w tej muzyce. Granie jej sprawia mi ogromny smutek”.
Na szczęście Anderszewski potrafi przekuć to poczucie smutku w inspirujące muzyczne wglądy. Program tego albumu stanowił pierwszą część recitalu, który pianista dał na Festiwalu w Edynburgu w sierpniu 2025 roku. Opisując ten występ jako „hipnotyzujący”, „The Scotsman” pisał: „To nadzwyczajna dbałość o detale sprawia, że każda chwila w grze Piotra Anderszewskiego jest skarbem”
Polscy melomani będą mieli okazję usłyszeć ten program na żywo podczas serii recitali w najważniejszych salach koncertowych kraju. Artysta zaprezentuje utwory Brahmsa w towarzystwie dzieł m.in. Béli Bartóka oraz Ludwiga van Beethovena.
Najbliższe koncerty w Polsce:
31 stycznia 2026 – Katowice, NOSPR
13 lutego 2026 – Łódź, Filharmonia Łódzka im. Artura Rubinsteina
17 maja 2026 – Warszawa, Filharmonia Narodowa (Recital mistrzowski)

