"Czy zapomnisz mnie?" to poruszająca, szczera historia o strachu przed wymazaniem z czyjejś pamięci. Stan Zapalny sięga po emocje, które są uniwersalne - lęk przed zapomnieniem, potrzebę zatrzymania wspólnych chwil i próbę ocalenia tego, co kiedyś było prawdziwe, zanim rozpłynie się w ciszy.
– Zainspirował mnie strach przed zostaniem zapomnianym. Bałem się, że to, co kiedyś było prawdziwe, mogłoby po prostu przestać istnieć w czyjejś głowie. Nie chciałem, by ta piosenka pozwoliła drugiej osobie zapomnieć o tym wszystkim, co mieliśmy – mówi Stan Zapalny.
W centrum utworu znajduje się wspomnienie, które nie pozwala odejść. To opowieść o tęsknocie, zawieszeniu między przeszłością a teraźniejszością oraz o uczuciach, które nie wygasły, choć dawno powinny. Każdy wers brzmi jak próba ocalenia resztek emocji, zanim czas zabierze je bezpowrotnie.
Nowy singiel otwiera również zimowy rozdział artystycznej podróży. W warstwie wizualnej dominują motywy śniegu, przestrzeni, oddechu i samotności. Istotnym elementem narracji są także narty - osobisty symbol artysty.
– Narty to coś, co kocham od zawsze. Mało kto wie, że trenowałem zawodowo i startowałem w mistrzostwach Polski – zdradza Stan.
"Czy zapomnisz mnie?" to pytanie, które niemal każdy zadał kiedyś osobie, która odeszła, ale wciąż pozostaje obecna w myślach i emocjach. To utwór o pamięci, która boli, ale jednocześnie daje sens.
– Ta piosenka to mój sposób, by nie pozwolić się zapomnieć – podsumowuje artysta.

