Anita Lipnicka & The Hats “Z miasta”

Anita Lipnicka & The Hats “Z miasta”

Opublikowany

Po olbrzymim sukcesie “Ptaśka”, który jesienią 2016 roku przez wiele tygodni nie schodził z czołówki Trójkowej Listy Przebojów, Anita Lipnicka powraca z drugim singlem, zapowiadającym jej nowy album studyjny. 

POSŁUCHAJ

POSŁUCHAJ

Mimo, że płyta ukaże się dopiero w listopadzie, zależało mi aby ta piosenka zaistniała już teraz, w lecie.  Jest na nią idealny czas i pora, bo mowa o pragnieniu wyrwania się z cywilizacji, o songu ku czci natury, poczuciu swobody i wolności, jakie daje nam obcowanie z przyrodą. Żyjemy za szybko, zbyt mechanicznie. Spalamy się, zatapiamy w betonie, gubimy siebie w wyścigu o nic w otoczeniu wielkomiejskich scenografii. Czas się zatrzymać. Czas wrócić do źródeł.

- wyjaśnia artystka

Muzycznie jest to chyba najbardziej energetyczna kompozycja, w jakiej do tej pory mogliśmy usłyszeć  piosenkarkę. “Z miasta “ przywodzi na myśl ducha projektów takich artystów jak Ben Howard czy wczesny Coldplay. W piosence czuć lekkość i powiew świeżego powietrza. Nowością jest również fakt, iż całe wydawnictwo sygnowane jest nazwą Anita Lipnicka & The Hats. “ Po raz pierwszy od wielu lat nagrywam płytę w Polsce, bez udziału muzyków sesyjnych – mówi Lipnicka. To, co się na niej wydarzy, jest wynikiem pracy zespołowej, z grupą tych samych ludzi, z którymi od ponad dwóch lat występuję na scenie.”

The Hats tworzą: Bartosz Niebielecki – bębny, Kamil Pełka – bas, Piotr  Świętoniowski – instrumenty klawiszowe oraz Bartek Miarka – gitary. Co to będzie za płyta?  “Cóż, wydaje mi się, że zatoczyłam pewne koło. Zaczynałam jako wokalistka popowego zespołu w latach 90tych. Otarłam się o alternatywę śpiewając ponad 10 lat w duecie z Johnem Porterem. Na swoich ostatnich solowych albumach byłam  poetycka i zadumana. To były płyty niebieskie. Przyszła pora na kolor zielony! – enigmatycznie wyjawia artystka.  Afirmację życia, celebrację prostoty bycia tu i teraz.” W czasie, gdy singiel “Z miasta” będzie miał swoją premierę, Anita Lipnicka & The Hats mają zaplanowany kolejny camp muzyczny w Górach Sowich, gdzie przygotowują się do dalszych nagrań. Nad produkcją albumu czuwa sama Lipnicka, do spółki z realizatorem dźwięku Łukaszem Olejarczykiem,  z którym wspólnie wyprodukowali rok temu “Ptaśka”. “Będzie korzennie, vintage'owo, z echem bluesa, country oraz folku ze złotych lat hipisowskich. W tekstach dużo odniesień do przyrody – wszystko za sprawą krajobrazów, klimatu, jaki towarzyszy nam podczas tworzenia w środku lasu, nad  jeziorem... Z daleka od zgiełku miasta.”
Anita Lipnicka

A my dziś kręcimy sobie klip😀I mamy super czas! Jak mogłoby być inaczej, z taką ekipą?Reżyseria: Jędrzej Guzik, Zdjęcia: Arkadiusz Glensk (tak, tak! mój drogi Fismoll za kamerą!) Oj, będzie się działo😉

Kopiuj tekst

Udostępnij

Nowy, niezwykle osobisty singiel Adama Lamberta – „Two Fux”

Mówi wprost o swoich uczuciach - za to go kochamy!